Administratorem Państwa Danych Osobowych jest Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych znajdą Państwo tutaj

 

 

 

Mecenasi Kultury

Współpraca


 

Dokonał rzeczy niezwykłej. Zdobył oba bieguny jako pierwszy niepełnosprawny na świecie. Ale nie to – jak sugerował temat spotkania – było sednem jego opowieści. Jasiek Mela, który w poniedziałek 1 grudnia spotkał się w MDK z publicznością w ramach cyklu Andrychowski Wagabunda – opowiadał o swoim życiu, swoim dramacie, upadku i odrodzeniu.

Życie go nie oszczędzało. Patrzył na śmierć brata. Sam miał wypadek. W wyniku porażenia prądem, stracił prawe przedramię i lewe podudzie. Przeszedł kilkadziesiąt operacji, bo do odniesionych ran wdało się zakażenie. Jak sam mówił, długo nie mógł pogodzić się z tą sytuacją, z bólem, który mu towarzyszył. - Po głowie chodziły różne myśli, nawet te najczarniejsze – opowiadał. – I nagle uświadomiłem sobie, że samobójstwo nie jest żadnym rozwiązaniem. Jaki to byłby cios dla mojej rodziny, gdyby po śmierci mojego brata, ja bym się zabił. Wtedy poczułem się potrzebny, pierwszy raz od dawna.

Dziś ma 26 lat. Podróżuje, napisał książkę, prowadził audycję, pojawia się w telewizji. Założył fundację Poza Horyzonty, która pomaga osobom po wypadkach. Stał się żywym świadectwem niezwykłych wartości – wiary, niezłomności, wielkiej odwagi. – Przyjechałem tu, by powiedzieć Wam proste słowa: mimo wszystko nie poddaj się. Gdy dotkniesz dna, spróbuj się odbić – mówił do licznie zgromadzonej publiczności.

Przybyli do MDK mieli okazję wysłuchać licznych opowieści i anegdot, m.in. o udziale nowojorskim maratonie, podróżach po Rumunii, czy występach w komercyjnych przedsięwzięciach telewizyjnych. Jego poruszająca i inspirująca historia pozostanie w uczestnikach spotkania zapewne na długo. (luk)

 

Tekst i foto: Nowiny Andrychowskie