logoCentrum Kultury i Wypoczynku
w Andrychowie

 

 

19 lipca ruszyła w Andrychowie akcja „Lato w Teatrze”, dwa turnusy teatralne dla dzieci i młodzieży z terenu gminy Andrychów

„L a t o w T e a t r z e”
Andrychów 19 lipca 2010 – 15 sierpnia 2010

Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie
Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie
Wydział Edukacji i Spraw Społecznych Urzędu Miejskiego w Andrychowie

Lato w Teatrze – atrakcyjna oferta teatralna dla młodych ludzi, którzy z różnych przyczyn spędzają wakacje w mieście. Między 5 lipca a 15 sierpnia 2010 roku w kilkunastu miastach Polski odbywają się teatralne półkolonie, podczas których młodzież poznaje „alfabet teatru” pod opieką profesjonalnych artystów, wspólnie przygotowując spektakl. Dzięki realizacji projektu Lato w teatrze teatr może stać się atrakcyjnym ośrodkiem działań twórczych i edukacyjnych również w czasie wakacji. Projekt Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego jest koordynowany przez Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie.

Letnie warsztaty teatralne przeznaczone dla dzieci z terenu gminy Andrychów (I turnus) odbywały się od 19 lipca do 1 sierpnia 2010 roku. W warsztatach wzięło udział 24 uczestników. Rekrutacja przeprowadzona została w czerwcu na terenie szkół gminy Andrychów oraz wiejskich domów kultury. W ramach warsztatów zaproponowano uczestnikom pracę nad tekstami Wandy Chotomskiej „Od rzeczy do rzeczy” i stworzenie na ich podstawie prezentacji teatralnej.
Zajęcia w I turnusie prowadzili następujący wykładowcy:

Honorata Mierzejewska – Mikosza– aktorka i reżyserka teatru lalek, animator kultury, absolwentka Państwowego Pomaturalnego Studium Kształcenia Animatorów Kultury i Bibliotekarzy w Opolu specjalizacji teatralnej oraz Akademii Teatralnej w Warszawie, Wydziału Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku. Od 2009 roku w zespole aktorskim Olsztyńskiego Teatru Lalek

Grzegorz Eckert– aktor, absolwent Akademii Teatralnej im. A. Zelwerowicza w Warszawie, Wydziału Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku. Współpracuje z Uniwersytetem Rzeszowskim prowadząc zajęcia z zakresu emisji głosu

Monika Rasiewicz– aktorka i reżyserka, pedagog, absolwentka Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie, wykładowczyni przedmiotu: Wiersz w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie, profesor wydziału Aktorstwo Dramatu i Reżyseria Dramatu, wykładowczyni na Wydziale Wokalno-Aktorskim Akademii Muzycznej w Krakowie

Małgorzata Jabłońska– teatrolog, doktorantka na Wydziale Polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego gdzie prowadzi autorskie zajęcia z „Dramaturgii ciała”. Współpracowała m.in. z Ośrodkiem Praktyk Teatralnych „Gardzienice” a obecnie jest człon­kiem Stowarzyszenia Teatralnego CHOREA

Iga Mierzejewska– kompozytor, dyrygent, absolwentka Akademii Muzycznej im. K. Szymanowskiego w Katowicach na kierunkach rytmika i dyrygentura chóralna

Mateusz Mikosza– aktor teatru lalek, animator kultury, absolwent Państwowego Pomaturalnego Studium Kształcenia Animatorów Kultury i Bibliotekarzy w Opolu specjalizacji teatralnej oraz Akademii Teatralnej w Warszawie, Wydziału Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku. Od 2007 roku w zespole aktorskim Olsztyńskiego Teatru Lalek

Jan Wierzbica– kompozytor, aranżer i dyrygent, absolwent Państwowej Wyższej Szkoły Muzycznej w Katowicach, współpracuje z Teatrem Polskim w Bielsku-Białej, gdzie prowadzi warsztaty wokalne i przygotowuje spektakle muzyczne od strony muzyczno-wokalnej

Małgorzata Zwolińska– scenograf teatralny i filmowy, współpracuje na stałe z Teatrem Groteska w Krakowie oraz z TVP przy realizacji cyklicznych programów i seriali

Anna Szlagor- absolwentka Wydziału Historii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ukończyła studia podyplomowe na Wydziale Dziennikarstwa i Komunikacji Społecznej UJ. Od 2000 do 2003 roku współpracowała z „Gazetą Krakowską”. W 2002 roku rozpoczęła współpracę z miesięcznikiem samorządu lokalnego „Nowiny Andrychowskie”. Od 2003 do połowy 2008 roku zatrudniona w Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie na stanowisku specjalisty ds. mediów. Od lipca 2008 do lipca 2009 roku p.o redaktora naczelnego „Nowin Andrychowskich” i „Twojego Radia Andrychów”, od lipca 2009 roku redaktor naczelny „NA” i „TRA”

Marta Paczyńska- absolwentka Wydziału Polonistyki o specjalności nauczycielskiej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. Od maja 2009 roku współpracuje z miesięcznikiem samorządu lokalnego „Nowiny Andrychowskie” oraz „Twoim Radiem Andrychów”, od listopada 2009 roku – z Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie na stanowisku instruktorki teatralnej, od sierpnia 2009 roku – z Ośrodkiem Wspierania Rodziny w Andrychowie w dziale Ogniska Pracy Pozaszkolnej jako nauczycielka grupy teatralnej. Ponadto od września 2009 roku zatrudniona jest w Zespole Szkół Samorządowych w Sułkowicach-Bolęcinie na stanowisku nauczycielki w świetlicy szkolnej oraz w Zespole Szkół Samorządowych w Zagórniku jako nauczycielka języka polskiego. W kwietniu 2010 roku uzyskała dyplom ukończenia Warsztatów Teatralnych w Krakowie

Robert Fraś- obecnie kończy studia licencjackie w Wyższej Szkole Turystyki i Ekologii w Suchej Beskidzkiej na kierunku politologia. W 2006 roku rozpoczął współpracę z rozgłośnią lokalną „Twoje Radio Andrychów”. Od maja 2008 roku zatrudniony w Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie na stanowisku redaktora dyżurnego „Nowin Andrychowskich” i „Twojego Radia Andrychów”. Od prawie dwóch lat prowadzi poranne audycje „Twojego Radia Andrychów”. Zajmuje się też składem gazety „Nowiny Andrychowskie”.

Jak przebiegały zajęcia od 19 lipca do 1 sierpnia?

Oto relacja dzień po dniu…

 

I dzień akcji „Lato w teatrze” - 19.07.10

 

Zajęcia rozpoczęły się od wspólnego przedstawienia się uczestników. Instruktorzy teatralni: Honorata Mierzejewska – Mikosza oraz Grzegorz Eckert, wytłumaczyli znaczenie terminu „teatr”. Pani Katarzyna Przeciszowska rozdała harmonogram zajęć na dwa tygodnie.
I zaczęła się przednia zabawa...

Instruktorzy grypy aktorskiej wymyślali ciekawe gry oraz etiudy aktorskie. Uczestnicy ćwiczyli swoją dykcję, zwiększali talent aktorski przy pomocy swojego ciała. Najciekawszym ćwiczeniem była zabawa, podczas której podopieczni musieli „poddać się” jakiejś części swego ciała. Zabawa z krzesłem i wykorzystaniem przestrzeni wokół niego była równie interesująca. Młodzi aktorzy dostali zadanie domowe, które polegało na wymyśleniu nieistniejącej maszyny, służącej człowiekowi.

Iga Mierzejewska i Mateusz Mikosza, prowadzący warsztaty muzyczne, rozpoczęli je od zabawy integracyjnej. Uczestnicy wymawiali swoje imiona przy pomocy wybijania rytmów. Nie zabrakło ćwiczeń muzycznych, odgadywania tonów. Podopieczni nauczyli się mówić „dzień dobry” w różnych językach. Następnie odśpiewali piosenkę z użyciem poznanych słów.

Małgorzata Zwolińska, prowadząca warsztaty kostiumowo-scenograficzne ujawniła uczestnikom tematykę finałowego spektaklu. W pierwszym dniu zajęć podopieczni wykonywali kwiaty z bibuły, które posłużą do ozdobienia trzech makatek o tematyce kuchennej.

 

II dzień akcji „Lato w teatrze” - 20.07.10

Warsztaty w grupie aktorskiej rozpoczęły się od ćwiczeń ruchowych, takich jak: bieganie oraz rozruszanie aparatu mowy. Po rozgrzewce młodzi aktorzy udawali elementy przyrody: drzewa, kamienie i piórka. Musieli: szumieć, leżeć lub opadać. Następnie podopieczni „polecieli na księżyc”. Zabawa polegała na położeniu się i wstaniu, co nie było takie łatwe, ponieważ na księżycu było większe przyciąganie. Potem podopieczni przedstawiali swoje zadanie domowe, którego celem było wymyślenie nieistniejącej maszyny służącej człowiekowi. Po prezentacji dzieci bawiły się w grę, której celem było odgadnięcie, jaki przedmiot mały aktor udaje. Następna zabawa polegała na położeniu się na podłodze, rozluźnieniu się i wyobrażeniu sobie, że jest się w swoim wymyślonym świecie. Zabawa w „wampira” też nie była gorsza. „Wampir” miał za zadanie złapać inne dzieci kierując się tylko słuchem. Pod koniec dzieci przedstawiały przedmioty z wiersza Wandy Chotomskiej „Od rzeczy do rzeczy”.

W grupie muzycznej zajęcia zaczęły się od nauki żołnierskiej piosenki. Następnie, aby trochę się rozruszać, podopieczni odbijali piłkami od ziemi. Potem przyszła kolej na zabawy muzyczne i ruchowe. Było ich wiele: opadanie, bieganie do rytmu muzyki, wymawianie swoich imion przy pomocy rytmów oraz wiele innych.

Grupa kostiumowo-scenograficzna większość czasu spędziła na wykonywaniu kwiatów do spektaklu. Pozostały czas został przeznaczony na zabawę we władców warzyw i owoców. Oprócz władców, były także panny.

 

III dzień akcji „Lato w teatrze” - 21.07.10

Dzień rozpoczął się od wywiadu na żywo na antenie „Twojego Radia Andrychów” z instruktorami grupy aktorskiej: panią Honoratą Mierzejewską – Mikoszą oraz panem Grzegorzem Eckertem. Potem uczestnicy grupy dziennikarsko-promocyjnej przygotowali pytania do wywiadu z panem Janem Wierzbicą.

Zajęcia grupy aktorskiej rozpoczęły się od rozgrzewki. Etiudy aktorskie pozwalały poznać podstawowe zasady gry scenicznej. Uczestnicy wykonywali następujące ćwiczenia: naprzemienne wydawanie dźwięków, napinanie mięśni, zabawa w ziarenka. Młodzi aktorzy uczyli się odpowiedniego modulowania głosem i za pomocą odpowiednich ćwiczeń pobudzali własną wyobraźnię.

Pan Jan Wierzbica, prowadzący warsztaty z grupą muzyczną, zajęcia rozpoczął od krótkiego wykładu. Wyjaśnił uczestnikom jak skonstruowany jest ich instrument wokalny (głosowy). Podopieczni pracowali nad oddechem i rozśpiewaniem. Dowiedzieli się, że aby pięknie śpiewać, należy powietrze nabierać nosem. Owocem zajęć była piosenka „Siedmiomilowe buty”.

Grupa kostiumowo-scenograficzna zajmowała się poznawaniem podstawowych koncepcji scenograficznych oraz zasad doboru materiałów wykorzystywanych do szycia kostiumów i projektowania scenografii do spektaklu. Podopieczni rysowali kredką na materiale odpowiednie urządzenia kuchenne. Wypisywali również na makatkach następujące sentencje:

a) Gdy zmywarka sama zmywa, gospodyni odpoczywa,
b) Czystość to zdrowie.
c)Nie mów nikomu, co się dzieje w domu.

 

Rozmowa z Janem Wierzbicą, przeprowadzona przez Krzysztofa Obłonczka – uczestnika warsztatów promocyjno – dziennikarskich

Muzyka łagodzi obyczaje...

Czym się Pan zajmuje?
J.W.: Troszkę uczę w szkole, prowadzę warsztaty wokalne z aktorami. Napisałem jeden duży musical, ale wiem, że stać mnie na więcej, tylko trochę brakuje czasu.

Która to z kolei Pana wizyta w Andrychowie?
J.W.: Myślę, że tych wizyt było już ponad dziesięć. Przede wszystkim przyjeżdżam na prośbę CKiW, przekazuję informację muzyczne, lubię także coś ogólnie poopowiadać o muzyce.

Jak zaczęła się Pana przygoda z muzyką?
J.W.: Chyba będąc już w łonie matki śpiewałem. Moje lata młodzieńcze to Beatlesi i Presley, za gitarę służył mi kij od miotły. Rodzice patrząc na mnie byli zmuszeni kupić mi gitarę. Chodząc do Ogniska Muzycznego nauczyłem się grać na akordeonie. Będąc w szóstej klasie zdałem do Szkoły Muzycznej, następnie do Liceum Muzycznego. Miałem również szczęście dostać się do Wyższej Szkoły Muzycznej, gdzie na rok przyjmowano tylko dwóch klarnecistów. Po ukończeniu tej szkoły, szukałem pracy w orkiestrach jako klarnecista.

Jak wygląda praca muzyka?
J.W.: Trwa ona na okrągło. Człowiek robi coś w życiu wtedy, gdy niesie go dusza, kiedy kocha to co robi. Natomiast gdybym był zmuszony do uprawiania muzyki, to nie wiem, czy ma twórczość miałaby jakąś wartość.

Czym obecnie zajmuje się Pan w Andrychowie?
J.W.: Do Andrychowa przyjechałem poopowiadać o muzyce i popróbować pracy z dziećmi.

Czy praca z dziećmi sprawia Panu frajdę?
J.W.: Ogromną. Dziecko jest zawsze prawdziwe, niczego nie ukrywa, jest otwarte, szczere i prawdomówne. Z dziećmi można bardzo szybko dużo zrobić. Bardzo kocham pracę z dziećmi.

Czy pracuje Pan również z dorosłymi?
J.W.: Tak, prowadzę warsztaty wokalne w Teatrze Polskim w Bielsku. Dlatego mam częsty kontakt z dorosłymi.

Jaki ma Pan dorobek zawodowy?
J.W.: Skończyłem Wyższą Szkołę Muzyczną, uzyskałem tytuł magistra sztuki. Dużo komponuję, dyrygowałem wieloma orkiestrami oraz orkiestrą Teatru Rozrywki, ostatnio uczę nawet muzyki w gimnazjum w Bielsku-Białej. Od czasu do czasu piszę teksty do piosenek okolicznościowych. Aranżowałem duże spektakle muzyczne, w zanadrzu mam również jeden musical.

Jakie ma Pan marzenia?
J.W.: Dzięki marzeniom się rozwijamy. Moim marzeniem jest malutki domek w zaciszu, strumyczek, piesek, instrument i dużo pracy twórczej.

Jakie poza muzyką posiada Pan zainteresowania?
J.W.: Ostatnio zacząłem interesować się politologią. A wzięło się to stąd, że córka skończyła politologię, mimo że obie me córki są po Szkołach Muzycznych. Pasjonuje mnie polityka, ale ta w lepszym tonie, mądrzejsza. Polityka powinna nieść jakieś dobra dla narodu. Oprócz polityki kocham życie, a to zawiera już wszystko.

Dziękuję za rozmowę.

 

IV dzień akcji „Lato w Teatrze” - 22.07.10

 

Grupa aktorska rozpoczęła zajęcia od zabawy w „wampira”. Następne było przedzieranie się przez puszczę, pustynię oraz bagno. Podopieczni ćwiczyli również etiudy aktorskie związane z kuchenną tematyką spektaklu. Były to między innymi szczotka oraz odkurzacz.

W grupie kostiumowo-scenograficznej zajęcia rozpoczęły się od omówienia kwestii strojów. Prowadząca ustaliła, jaki strój każdy ma przynieść. Po dyskusji dzieci zabrały się za malowanie rury odkurzacza na biało. Następnie podopieczni razem z instruktorką zapisywali pomysły na temat strojów: dziury w koszulce (łyżka cedzakowa), wata na ubraniu (śmietana – łyżka kawowa), laska.

Zajęcia w grupie muzycznej rozpoczęły się od ćwiczeń układów choreograficznych. Podopieczni układali taniec do wiersza Jana Brzechwy „Lokomotywa”.

Krzysztof Obłonczek z grupy dziennikarsko-promocyjnej przeprowadził wywiady z uczestnikami zajęć, które następnie zostały wyemitowane na antenie „Twojego Radia Andrychów”.

 

V dzień akcji „Lato w Teatrze” - 23.07.10

Porankiem kilku uczestników warsztatów uczestniczyło w audycji „Twojego Radia Andrychów”.
Zajęcia z grupą aktorską poprowadziła Pani Monika Rasiewicz. Podopieczni pani Moniki zajęcia rozpoczęli od tradycyjnej rozgrzewki. Następnie zajęli się omówieniem problematyki bezbłędnego mówienia. Pani Monika przeprowadziła krótki wykład na temat rodzajów teatrów. Młodzi aktorzy omawiali budowę aparatu mowy, ćwiczyli dykcję oraz nadawali komunikaty za pomocą oczu, mimiki, dźwięku. Interpretowali teksty i pracowali nad głosem.

Grupa kostiumowo-scenograficzna dokańczała projekt makatek, stosując kropki jako jedną z technik malarskich. Uczestnicy zajęć próbowali plastycznej interpretacji tekstu. Pani Małgorzata przeprowadziła krótką pogadankę na temat stylów w malarstwie.

Pani Iga i Pan Mateusz, instruktorzy grupy muzycznej, budowali ze swoimi podopiecznymi etiudy muzyczne. Uczestnicy warsztatów poznawali rolę muzyki w spektaklu. Nie zabrakło też ćwiczeń i zabaw muzycznych, takich jak: wybijanie rytmów za pomocą przedmiotów kuchennych, śpiewanie piosenki o sztućcach oraz zabawy z gumą.

Rozmowa z Moniką Rasiewicz, przeprowadzona przez Krzysztofa Obłonczka

Tak na przekór...

Skąd Pani pochodzi?
M.R.: Z Krakowa.


Jaki zawód Pani wykonuje?
M.R.: Jestem aktorką i pedagogiem dwóch uczelni artystycznych, czyli uczę w szkole teatralnej i w Akademii Muzycznej.


Jak zaczęła się Pani przygoda z aktorstwem?
M.R.: Już w dzieciństwie, robiąc teatrzyki szkolne. Nie przeszło mi to do dziś.


W którym teatrze Pani pracuje?
M.R.: Obecnie nie pracuję w żadnym teatrze. Przez dwa lata pracowałam w Teatrze Polskim we Wrocławiu, następnie przez piętnaście lat w Teatrze Starym w Krakowie. Po urodzeniu dzieci, wybrałam uczenie, a teatr to tak na dokładkę.


Jaką szkołę należy skończyć, aby zostać aktorem?
M.R.: Główne szkoły artystyczne w Polsce to Akademia Teatralna w Warszawie, Państwowa Wyższa Szkoła Teatralna w Krakowie, Szkoła Filmowa w Łodzi oraz wszelkiego rodzaju studia teatralne. Poza tym jest sporo szkół prywatnych.


Jak wygląda praca aktora?
M.R.: Przychodzi się na próbę o godzinie 10:00. Próby trwają do godziny 14:00. Jeżeli wykłada na jakiejś uczelni to udaje się na zajęcia i wraca wieczorem do teatru grać spektakl. Przed premierą zdarzają się dwie próby w ciągu dnia. Praca aktora pochłania bardzo dużo czasu.


Jak czuje się Pani na scenie?
M.R.: To zależy co gram i z kim. Generalnie nie boję się sceny, publicznych wystąpień, bo znam ją od dzieciństwa. Nie zawsze jest kolorowo, czasami zdarza się, że aktor ma kiepski dzień, ale to tak samo jak w życiu każdego człowieka.


Czy kiedyś Pani improwizowała na scenie?
M.R.: Tak, ponieważ improwizacja jest jedną z technik aktorskich, której uczą już w szkole. Ja miałam to szczęście, że mnie tej techniki dobrze nauczono.


Jak Pani radzi sobie z tremą?
M.R.: Nie wiem czy jest jakiś sposób na pokonanie tremy. Ja sobie z nią radzę, bo już tyle lat pracuję w zawodzie. Metodą na tremę, taką sprawdzoną, jest praca. Mimo tremy należy wychodzić na scenę i próbować ją przezwyciężyć. Ja jeżeli czegoś się boję, to po prostu to wykonuję. Tak na przekór.


Czym obecnie zajmuje się Pani w Andrychowie?
M.R.: Prowadzę warsztaty w ramach akcji „Lato w Teatrze”. Instruktorzy grupy aktorskiej prosili mnie, abym pomogła dzieciom właściwie uruchomić aparat mowy i skupiła się na dykcji.


Czy praca z dziećmi sprawia Pani przyjemność?
M.R.: Tak, bardzo lubię pracować z dziećmi. Można powiedzieć, że całe życie pracowałam z nimi. Wykładając na uczelniach spotykałam się z młodymi ludźmi, którzy tak naprawdę również są dziećmi, tylko troszkę starszymi.


Jaki ma Pani dorobek zawodowy?
M.R.: Jeżeli patrzeć od strony tak zwanej sławy, to mam mały dorobek zawodowy. Moje nazwisko nie jest znane, ale czuję się zadowolona z mojego życia zawodowego, bo uzyskałam samodzielność naukową, zrobiłam habilitację – jestem profesorem nadzwyczajnym. Uczę przedmiotu „wiersz”, który jest podstawowym przedmiotem dla aktorów. W Akademii Muzycznej uczę aktorstwa i wymowy scenicznej. Jako aktorka zagrałam w kilku spektaklach Jerzego Grzegorzewskiego, grałam u Andrzeja Wajdy w Teatrze Starym. Jestem zadowolona z dotychczasowego dorobku zawodowego.


Jak spędza Pani wolny czas? Ma Pani poza aktorstwem jakieś zainteresowania?
M.R.: Poza aktorstwem chodzę po górach, słucham muzyki poważnej, ale nie tylko, bo kocham Pink Floydów oraz Stinga, który wydał właśnie wspaniały album.


Jakie ma Pani marzenia?
M.R.: Moim marzeniem jest, aby moje dzieci dobrze wykorzystały swój talent.


Dziękuję i życzę dalszych sukcesów.

VI dzień akcji „Lato w Teatrze” - 24.07.10

Grupa aktorska zajęcia rozpoczęła od rozruszania aparatu mowy. Dzieci udając „szklanki” rozbudowywały etiudy aktorskie. Pani Monika Rasiewicz poprowadziła zajęcia z dykcji.
Grupa kostiumowo – scenograficzna zajęła się kostiumami do spektaklu. Na zajęciach panował kontrolowany chaos, na szczęście na końcu wszystko zostało uporządkowane.

Zajęcia w grupie muzycznej zaczęły się jak zwykle od rozgrzewki głosu. Później przyszedł czas na ćwiczenia z poczucia pulsu metrycznego i muzycznego. Jak zwykle ćwiczona była dykcja. Na koniec przeprowadzono zajęcia rozluźniające.

 

Z Igą Mierzejewską rozmawia Krzysztof Obłonczek

Zawsze jest inaczej...

Skąd Pani pochodzi?
Iga Mierzejewska: Ze Śląska z Katowic.


Czym się Pani zajmuje?
I.M.: Uczę w szkole muzycznej, prowadzę chóry, zajęcia rytmiki i tańca. Uczę w przedszkolach i muzyki w szkole ogólnokształcącej. Oprócz tego komponuję muzykę do przedstawień dziecięcych.


Jaką szkołę należy ukończyć, aby zostać muzykiem?
I.M.: Polecam ukończyć Akademię Muzyczną na kierunku kompozycja, ale to wcale nie znaczy, że zostanie się kompozytorem. Dużą rolę odgrywa praktyka. Można być dobrym kompozytorem bez szkoły muzycznej i na odwrót. Trzeba przede wszystkim mieć dobre chęci.


Jak długo jest już Pani muzykiem?
I.M.: Niedawno ukończyłam studia, ale muzyki uczę się już 18 lat.


Lubi Pani swoją pracę?
I.M.: Bardzo ją lubię, ponieważ zawsze jest inaczej. Nie ma dwóch takich samych zajęć, trzeba być spostrzegawczym, zauważać, co dzieci na warsztatach robią i dostosowywać się do nich. Poza tym uwielbiam muzykę i dlatego skończyłam takie studia.


Jak zaczęła się Pani przygoda z muzyką?
I.M.: Mój tato bardzo kochał muzykę, a mój starszy brat uczył się grać na fortepianie. Bardzo mi się to spodobało. Dlatego powiedziałam rodzicom, że chcę iść do szkoły muzycznej. I tak zajmuję się muzyką od 18 lat.


Czym obecnie zajmuje się Pani w Andrychowie?
I.M.: Prowadzę warsztaty muzyczne z dziećmi w projekcie „Lato w Teatrze”.


Jaki jest cel trwających w Andrychowie warsztatów?
I.M.: Pierwszym celem jest to, by dzieci polubiły muzykę, poznały nowe określenia muzyczne i nowe utwory. Ważne jest poruszenie wyobraźni dzieci. Bardzo ważną częścią tych warsztatów jest spektakl.


Czy praca z dziećmi sprawia Pani przyjemność?
I.M.: Tak, bardzo dużą. Dlatego pracuję w swoim zawodzie – dzieją się różne niespodziewane rzeczy i myślę, że to jest najciekawsze w tym wszystkim.


Mamy w Andrychowie szczególnie uzdolnione dzieci?
I.M.: Tak, w tamtym roku prowadziłam warsztaty z młodzieżą i to, co pierwsze się rzuca w oczy to ogromna wyobraźnia we wszelkich tematach, co u dzieci zdarza się już bardzo rzadko. Jest tutaj bardzo dużo dzieci uzdolnionych muzycznie. Niektóre wolą rytmy, inne taniec a jeszcze inne lubią śpiewać. Bardzo dużo widać tutaj talentu lub zamiłowania do muzyki.


Co może nam Pani powiedzieć o formacji „Przemienienie”?
I.M.: Jest to zespół wokalno-instrumentalny, religijny, który założony został około 20 lat temu. Śpiewałam w tym zespole przez 10 lat. Dorastałam w tym zespole, nauczyłam się tam obowiązkowości. Poznałam wiele muzycznych zagadnień oraz zdobyłam tam wielu przyjaciół, a te przyjaźnie trwają do dziś.


Jaki ma Pani dorobek zawodowy?
I.M.: Przede wszystkim moja praca to pedagogika i nauczanie w szkole, a więc przygotowywanie koncertów na dzień mamy, taty, babci, dziadka, na święta, wakacje oraz dzień dziecka. Ostatnio udało mi się po raz kolejny napisać muzykę do spektaklu dla małych dzieci w Olsztyńskim Teatrze Lalek. Prowadziłam kilka koncertów z chórami parafialnymi, przygotowywałam różne uroczystości. Czasami ta praca, której nie widać, jest o wiele ważniejsza niż to, co widzą ludzie na estradzie. Najważniejsze jest to, co dzieci wynoszą z tych zajęć.


Jakie poza muzyką ma Pani zainteresowania?
I.M.: Lubię grać w karty, zwiedzać, chodzić po górach - po prostu aktywnie spędzać czas. I czasami mieć dwa dni świętego spokoju i nie musieć robić nic.


Lubi Pani zwierzęta?
I.M.: Lubię, choć nie mam żadnego i na razie mieć nie będę. Gdybym miała, musiałabym się nim opiekować, a bardzo lubię niezależność. To w końcu duża odpowiedzialność mieć takie zwierzątko.


Jakie ma Pani marzenia?
I.M.: Chciałabym dalej robić to, co robię. I żeby przynosiło to komuś pożytek. W przyszłości chciałabym zatańczyć na scenie oraz… założyć restaurację, bo uwielbiam jedzenie, więc to by było dla mnie coś wspaniałego.


Dziękuję za rozmowę. 

 

Wywiad z Mateuszem Mikosza. Rozmowę poprowadził Krzysztof Obłonczek

Zupełnie nowa przygoda...

Skąd Pan do nas przyjechał?
Mateusz Mikosza: Z Olsztyńskiego Teatru Lalek.


Jaki Pan zawód wykonuje?
M.M.: Jestem aktorem lalkarzem, gram w przedstawieniach oraz rozśpiewuję zespół aktorski.


Ile lat Pan już pracuje w zawodzie?
M.M.: Trzy.


Jaką szkołę Pan skończył?
M.M.: Warszawską Akademię Teatralną, na wydziale sztuki lalkarskiej w Białymstoku.


Lubi Pan swoją pracę?
M.M.: Bardzo, daje mi ona dużą satysfakcję. Za każdym razem, kiedy wchodzę na scenę zdarza się coś nowego. Każde przedstawienie to zupełnie nowa przygoda. I to jest najciekawsze.


Jak zaczęła się Pana przygoda z aktorstwem?
M.M.: Mój ojciec jest aktorem, także w teatrze lalek – w Opolskim Teatrze Lalki i Aktora. Wychowywałem się w teatrze, zawsze byłem na próbach przy tacie i to taka naturalna kontynuacja. Od małego miałem styczność z tym zawodem i bardzo mi się on podobał. Kiedy dorosłem też chciałem być aktorem...


Jakie role już Pan grał?
M.M.: Z takich najciekawszych ról to była rola Gepetta w „Pinokiu”. To była moja pierwsza rola w teatrze, śmieszna, choć trudna. Kolega, który grał Pinokia, czyli mojego syna, był ode mnie 10 lat starszy. Byłem najmłodszy w zespole a grałem najstarszą postać. Pomogła w tym charakteryzacja.


Jak Pan się czuje na scenie?
M.M.: Zależy to od roli, ale raczej dobrze. Sprawia mi to przyjemność.


Czy zdarzyło się Panu improwizować na scenie?
M.M.: Zdarzyło się, nie raz, nie dwa. Teatr ma to do siebie, że każde przedstawienie jest trochę inne. Czasem trzeba zaimprowizować, żeby przedstawienie miało sens. Właściwie w każdym przedstawieniu improwizacja się pojawia.


Czym się Pan teraz zajmuje w Andrychowie?
M.M.: Prowadzę razem z Igą Mierzejewską warsztaty muzyczno-rytmiczne.


Czy przyjemnie pracuje się Panu z dziećmi?
M.M.: Tak, bardzo przyjemnie. W ogóle w Andrychowie jest fajnie, dzieci są fajne i zdolne. Myślę, że uda nam się coś ciekawego z nimi zrobić.


Czy mamy w Andrychowie dzieci z rzadko spotykanym talentem?
M.M.: Ciężko zdefiniować taki rodzaj talentu, każdy zajmuje się czymś innym, ale wybitnego talentu jeszcze nie spotkałem.


Jaki cel mają trwające w Andrychowie warsztaty?
M.M.: Głównym założeniem jest to, aby dzieciom pokazać trochę inny świat. Świat teatru, świat muzyki. Szczególnie w momencie, kiedy dzieci nie mają na co dzień styczności z teatrem.


Jest Pan fanem dobrej kuchni?
M.M.: Oj tak (śmiech). Bardzo lubię smacznie zjeść i sam też lubię gotować.


Jakie poza aktorstwem posiada Pan zainteresowania?
M.M.: Interesuję się grami komputerowymi, książkami, muzyką i filmem o tematyce science-fiction.


Jakie ma Pan marzenia?
M.M.: Chciałbym jak najdłużej pracować w teatrze. Moim marzeniem jest również zamieszkać na wsi razem z moją żoną i mieć dużo dzieci.


Dziękuję za rozmowę.

VII dzień akcji „Lato w Teatrze” - 25.07.10

Ten dzień uczestnicy zajęć spędzili na... odpoczynku:)

 

VIII dzień akcji „Lato w Teatrze” - 26.07.10

W siódmym dniu akcji uczestnicy wraz z instruktorami pojechali na ognisko do Rzyk Praciaków. Spotkanie rozpoczęło się zabawą z chustą, następnie podopieczni rozegrali mecz piłki siatkowej. Większą część czasu poświęcono na przygotowanie i rozpalenie ogniska. Szybko biegnący czas umilała muzyka z płyt. Po zjedzeniu smacznych kiełbasek i przypieczonego chleba nadszedł czas powrotu do domu.

IX dzień akcji „Lato w Teatrze” - 27.07.10

Grupa aktorska zajęcia rozpoczęła zabawą w „labirynt”. Celem zabawy była rozgrzewka przed zajęciami. Kolejnym elementem zajęć było ćwiczenie rytmiki. W planie zajęć znalazło się również układanie choreografii. Dzieci „udawały” m.in.: czajnik i młynek.


Grupa kostiumowo-scenograficzna zajęcia spędziła na malowaniu haseł na koszulkach. Namalowane hasła były wymyślone przez uczestników zajęć. Koszulki zostały wykorzystane jako element scenografii.
Zajęcia w grupie muzycznej przebiegały pod znakiem przygotowania do spektaklu. Dzieci uczyły się i powtarzały sceny spektaklu.


Grupa dziennikarska zajmowała się swoją codzienną pracą, m.in. przygotowywaniem pytań do wywiadów oraz relacji na stronę internetową.

X dzień akcji „Lato w Teatrze” - 28.07.10

Grupa aktorska zajęcia zaczęła rozgrzewką. Ćwiczenia takie jak latanie, kręcenie się oraz klepanie się po plecach pomagały rozruszać mięśnie a jednocześnie rozluźnić. Potem była trzyminutowa przerwa, aby móc odetchnąć. Po odpoczynku młodzi aktorzy powtarzali swoje kwestie oraz choreografię czajnika.
Grupa muzyczna czas spędziła na doskonaleniu części spektaklu ze szczotkami. Dzieci musiały idealnie zagrać swoje role. Liczył się ton mówienia oraz ruchy rąk i nóg.


W grupie kostiumowo-scenograficznej podopieczni spędzili czas na malowaniu na koszulkach haseł związanych z rolami danych osób. Pozostały czas grupa spożytkowała na malowaniu prostokątnych kawałków styropianu na brązowo. Miały to być deski, których przeznaczenia pani Małgorzata nie zdradziła.

 

XI dzień akcji „Lato w Teatrze” - 29.07.10

W grupie aktorskiej instruktorzy przeprowadzali głównie ćwiczenia dykcyjne. Wspólnie z uczestnikami zajęć pracowano nad interpretacją tekstów Wandy Chotomskiej.


Grupa muzyczna pracowała nad oprawą muzyczną do spektaklu.


Z kolei grupa kostiumowo-scenograficzna mocno pracowała nad stworzeniem elementów scenografii do przedstawienia a także nad kostiumami. To ostatnie zadanie, jak łatwo się domyślić, sprawiło ogromną przyjemność dziewczętom.

XII dzień akcji „Lato w Teatrze” - 30.07.10

W piątek nastąpiło połączenie wszystkich grup: aktorskiej, kostiumowo-scenograficznej oraz muzycznej. Każda grupa prezentowała swój tekst oraz choreografię. Umiejętne sterowanie światłem oraz muzyką dawało niesamowity efekt. Dwa razy zrobiono próbę spektaklu, który zaplanowano na sobotę i niedzielę.

W piątek w Miejskim Domu Kultury, głównym miejscu pracy młodych aktorów, pojawił się nowy element – wystawa zdjęć z warsztatów.

 

XIII dzień akcji „Lato w Teatrze” - 31.07.10

To był sądny dzień dla dzieci uczestniczących w warsztatach. Po próbie generalnej przyszło im zaprezentować spektakl przed publicznością.


Do Miejskiego Domu Kultury przyszły m.in. rodziny artystów, co niewątpliwie potęgowało stres. Czy było się czego bać? O tym za chwilę.

A teraz rozmowy Krzysztofa Obłonczka z widzami przed spektaklem

Czego Pani oczekuje od spektaklu?
Babcia Sandry Romik: Miłej atmosfery, takiej abyśmy się wszyscy dobrze bawili, dzieci czuły się swobodnie oraz po prostu żeby było fajnie.

Czego oczekuje Pan od spektaklu?
Kacper Niziński: Znakomitej gry aktorskiej uczestników warsztatów i wspaniałego widowiska.


Czy ktoś z Pana rodziny bierze udział w przedstawieniu?
K.N.: Tak, moja młodsza siostra, Karolina Nizińska.

 

Co chcieliby zobaczyć widzowie, już wiemy…


Zapraszamy więc do obejrzenia fotorelacji z premiery oraz przeczytania recenzji ze spektaklu.
Bonusem są rozmowy z widzami przeprowadzone po spektaklu oraz wywiad z Grzegorzem Eckertem, jednym z instruktorów.

W sobotę w MDK odbył się spektakl „Rzeczy-wistość”, opowiadający o życiu przedmiotów kuchennych. W przedstawieniu brały udział dzieci, podopieczni instruktorów prowadzących akcję „Lato w Teatrze”.
Spektakl rozpoczął się od krótkiego występu „spodka kuchennego”. Nastrojowa muzyka oraz światło dało wspaniały efekt. „Łyżki”, które kolejno występowały na scenie trochę spóźniły się ze śpiewaniem piosenki na wejście. Potem jednak młodzi aktorzy nie mieli już problemów, chociaż gra niektórych dzieci wyglądała nieco sztucznie.


Następnie na scenie pojawił się „odkurzacz” nucąc piosenkę z „Różowej pantery”, która świetnie pasowała do tej części spektaklu. „Odkurzacz” składał się z trzech osób: „kabla”, „worka” oraz „rury”. Cała trójka bardzo dobrze się zgrała, zwłaszcza, jeśli chodzi o „rurę” i „kabla”.


Do „odkurzacza” dołączyły „szczotki”, które przedstawiły - szczotkowego twista. Pomiędzy scenkami wystąpił jeszcze na chwilę „spodek kuchenny”.


Gdy tylko „szczotki” oraz „odkurzacz” opuścili scenę, grupa „szklanek” rozpoczęła swoją część spektaklu. Gra młodych aktorów była ciekawa, widzowie nawet lekko chichotali z „czajnika”, który „gotował się do odjazdu”.


Dwutygodniowa praca dzieci zaowocowała spektaklem przedstawiającym „Rzeczy-wistość”, cokolwiek by to miało znaczyć.


Krzysztof Obłonczek – grupa dziennikarsko-promocyjna

Na koniec zapowiadane rozmowy.

 

Rozmowa Krzysztofa Obłonczka z widzami po spektaklu.

Czy jest Pan zadowolony ze spektaklu?
Konrad Szydłowski: Bardzo ładny spektakl, bardzo mi się podobało.


Czy w spektaklu występował ktoś z Pana rodziny?
K.S.: Tak, moja kuzynka Marysia Trojak.


Jest Pan zadowolony z występu Marysi?
K.S.: Bardzo ładnie grała.

Jak Pani podobał się spektakl?
Babcia Jasia Gałosz: Bardzo mi się podobał.


Jest Pani zadowolona z występu swojego wnuczka?
B.J.G.: Bardzo. Był łyżką i bardzo mi się podobał. Ogólnie cały spektakl mi się bardzo podobał, widać, że profesjonaliści przygotowali ten występ.

Czy jest Pan zadowolony ze spektaklu?
Kacper Niziński: Bardzo mi się podobał, jestem pod wrażeniem.


Czy występ Pana młodszej siostry podobał się panu?
K.N.: Bardzo, myślę, że była jedną z najlepszych aktorek na spektaklu.

 

 

Rozmowa Krzysztofa Obłonczka z Grzegorzem Eckertem

Wszystko się udało

Jest Pan jednym z reżyserów przedstawienia „Rzeczy-wistość”. Czy jest Pan zadowolony z występu swoich podopiecznych?
Grzegorz Eckert: Przede wszystkim ja pomagałem opiekować się grupą aktorską. To Pani Honorata Mierzejewska-Mikosza zajmowała się głównie merytoryczną stroną spektaklu. Z mojej strony jestem jak najbardziej zadowolony, myślę że wszystko się udało. Było nawet lepiej niż na próbach generalnych. Myślę, że widzowie, uczestnicy warsztatów oraz rodzice byli bardzo zadowoleni ze spektaklu.


Jak przebiegały dwutygodniowe zajęcia?
G.E.: Zaczęliśmy od ogólnych ćwiczeń na wyobraźnię, ruch, ćwiczeń z dykcji, a potem stopniowo przechodziliśmy do prac już nad samym spektaklem, czyli wprowadzaliśmy etiudy czy krótkie formy teatralne na temat przedmiotów, które znajdują się w kuchni i gospodarstwie domowym. Następnie zawężaliśmy to do łyżek, szklanek i szczotek. Powoli zbieraliśmy wszystko w całość, a następnie połączyliśmy trzy grupy warsztatowe i z tego powstał spektakl.


Jak się Panu pracowało z dziećmi?
G.E.: Przyznam się szczerze, że miałem dużą przeprawę (śmiech), bo na co dzień z dziećmi nie pracuję, natomiast myślę że dało mi to bardzo wiele satysfakcji i dowiedziałem się dużo o dziecięcej psychice. Byłem chyba tym „złym policjantem”, ale myślę, że nasza współpraca układała się dobrze.


Dziękuję za wywiad.
G.E.: Ja również dziękuję.

Nie tylko z dziennikarskiego obowiązku dodajmy, że po przedstawieniu na instruktorów czekała niespodzianka przygotowana przez dzieci.

Instruktorzy chyba faktycznie nie spodziewali się takich upominków…

Nie mogło zabraknąć i tego elementu – wspólnego zdjęcia. 

XIV dzień akcji „Lato w Teatrze” - 1.08.2010

Wszystko co dobre, szybko się kończy. 1 sierpnia 2010 roku był ostatnim dniem pracy dzieci w ramach akcji „Lato w teatrze”.

Po występie w Miejskim Domu Kultury młodzi aktorzy z gminy Andrychów (plus rodzynek z WadowicJ) zaprezentowali spektakl „Reczy-wistość” na plantach miejskich w Andrychowie.

Zanim jednak Katarzyna Przeciszowska z Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie zaprosiła na przedstawienie, publiczność i aktorzy oddali cześć warszawiakom, którzy 1 sierpnia 1944 roku stawili zbrojny opór Niemcom.


Spektakl „Rzeczy-wistość” rozpoczął się bowiem dokładnie o tej samej godzinie (17tej), o której przed laty rozpoczęło się Powstanie Warszawskie. Powstanie, w którym walczyli także rówieśnicy dzieci występujących 1 sierpnia 2010 roku na plenerowej scenie.

Po tym ważnym przypomnieniu, nadszedł czas na ponowne pokazanie efektu dwutygodniowej pracy.

Nie jest łatwo występować w plenerze, zwłaszcza, jeśli spektakl przygotowywany był w miejscu tak przyjaznym artystom, jak dom kultury. Z trudnym wyzwaniem nasi artyści poradzili sobie wyśmienicie.
Najlepszym podsumowaniem ich występu niech będą słowa Pauliny Pacia z Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie, która miała okazję obejrzeć spektakl. – Jestem miło zaskoczona. Szczególnie podobało mi się wykonanie skomplikowanej choreografii i elementów muzycznych. Nie można nie być pod wrażeniem tego, że dzieciaki zapamiętały tyle tekstów i tyle układów. Jestem pełna uznania dla aktorów – mówiła nam zaraz po spektaklu.

Po zakończeniu przedstawienia na ręce instruktorów, z którymi przyszło nam już się pożegnać trafiły drobne upominki.

Gorące podziękowania należą się wszystkim instruktorom, którzy pracowali nad spektaklem.

Przede wszystkim zaś uczestnikom warsztatów należy się dowód, że ostatnie dwa tygodnie spędzili na ciężkiej pracy.


Organizatorzy nie zapomnieli o tym jakże istotnym „szczególe”. Certyfikaty dzieciom wręczali: Paulina Pacia z Instytutu Teatralnego im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie oraz Łukasz Dziedzic, dyrektor Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie.

Na koniec ważne przypomnienie.

Celem programu „Lato w teatrze” jest opracowanie atrakcyjnej oferty wakacyjnej o charakterze teatralnym. Wspólna aktywność twórcza jest dla młodych ludzi szansą na poznanie swoistego rodzaju „alfabetu sztuki teatru”, na samodzielne zastosowanie w praktyce języka teatru i, co najważniejsze, na wyrażenie siebie poprzez akt twórczy. Natomiast profesjonalni artyści, pracując z dziećmi i młodzieżą, mogą podzielić się swoimi zawodowymi kompetencjami, mają szansę zaprezentować swoje dotychczasowe projekty, mogą poznać potrzeby i wrażliwość młodej widowni. Dzięki realizacji programu „Lato w teatrze” teatr w sezonie wakacyjnym może stać się prężnym i atrakcyjnym ośrodkiem działań twórczych i edukacyjnych, zyskując sobie tym samym nowych widzów, którzy być może w ciągu sezonu z różnych przyczyn nie uczestniczą w życiu kulturalnym.

To by było na tyle. Na razie oczywiście.

Wielkie brawa dla wszystkich, którzy pracowali nad przygotowaniem spektaklu „Rzeczy-wistość” i którzy znaleźli czas i chęci, aby przyjść i obejrzeć owoc pracy młodych andrychowian. 

Już teraz zapraszamy do obejrzenia fotoreportażu z II turnusu akcji „Lato w teatrze”.

 

Tekst:

Krzysztof Obłonczek, współpraca: Anna Szlagor, Marta Paczyńska, Robert Fraś, uczestnicy warsztatów

Zdjęcia:

Krzysztof Obłonczek, Anna Szlagor, Marta Paczyńska, Robert Fraś  

 


 

Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie (C) 2010