Administratorem Państwa Danych Osobowych jest Centrum Kultury i Wypoczynku w Andrychowie. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych znajdą Państwo tutaj

 

 

 

Mecenasi Kultury

Współpraca



26.04 (piątek) godz. 18.00

„Zachwyciły się oczy moje misterium natury…”

To oczywiście nie jest pierwsza wystawa prac Kazimierza Jończego, ani zapewne nie ostatnia – przez wiele lat uprawiania twórczości plastycznej prezentował swoje malarstwo na ponad 150 wystawach zbiorowych i około 15 indywidualnych – w kraju i poza jego granicami. A jednak ta ekspozycja znacznie się różni od poprzednich. Po pierwsze ma charakter retrospektywny – artysta prezentuje swoje obrazy od powstałych najwcześniej po współczesne (wcześniej dobierane były tematycznie bądź pochodziły z mniej więcej kilkunastu ostatnich miesięcy). Druga różnica polega na tym, że tym razem Obrazowi towarzyszy Słowo. Większość andrychowian „od zawsze” znała Kazimierza Jończego jako malarza – wrażliwego pejzażystę, subtelnego portrecistę, świetnie radzącego sobie tak z malarstwem olejnym, jak i rysunkiem czy akwarelą. Bliżej z nim obcujący wiedzieli także, że nie stroni od działalności społecznej – blisko ćwierć wieku prezesował Grupie Twórców „My”, której był też współzałożycielem, działał w Towarzystwie Miłośników Andrychowa i Robotniczym Stowarzyszeniu Twórców Kultury, pomagał (razem z Adamem Hyzińskim) w przygotowaniu oferty wystawienniczej Muzeum Historyczno-Etnograficznego Edwarda Wincentego Szlagora, chętnie przyjmował zaproszenia na spotkania w szkołach. Podsumowując: niewiele było w Andrychowie miejsc i okazji, by nie zaznaczył w nich swej obecności, nie objął życzliwością, ale chyba wszyscy byli zaskoczeni, kiedy rok temu wzięli do ręki pierwszy tomik poezji Jończego, a później drugi. Zbiorek zatytułowany Pozbierane zawierał wiersze pisane przez całe jego dorosłe życie, w następującym po nim tomiku Wyłuskane, autor do utworów powstałych niedawno dołączył okruchy wspomnień z dzieciństwa i wczesnej młodości. Oba są jakby odzwierciedleniem idei tej wystawy – podsumowania dorobku, samooceny... Wszak w jednym ze swych wierszy Jończy pisze: Mam swój mikroświat/ do którego nikt nie zagląda/ otulony nocą/ mogę pisać/ co serce dyktuje/ nie pragnę ornamentyki słów/ piszę z potrzeby dania sobie poczucia człowieczeństwa…

Obrazy Jończego w większości emanują ciepłem, świeżością barw. W poezji raczej przeważa szarość, jednak nie jest ona wyrazem bólu przemijania – andrychowski Artysta nadal jest pełen radości życia i twórczej weny, ale po iluś latach każdego dosięga taki „smutek jesieni”: ubywa spontaniczności, przybywa nostalgii, uczucia nabierają odcieni, a myśli wagi... Niech nasza obecność na wernisażu tej wystawy będzie dla Kazimierza Jończego dowodem naszej dla Niego przyjaźni i uznania dla ponad 70-letniej pracy twórczej wykonywanej nie tylko z potrzeby własnego rozwoju, ale również dla rodzinnego Andrychowa. /Maria Biel-Pająkowa/

Ekspozycja prac w Miejskim Domu Kultury w Andrychowie potrwa do 2 czerwca 2019 r. Wstęp wolny. Zapraszamy!